Dowódcy synchronizują zegarki. Na most wbiec mamy bez względu na wszystko o godzinie 13:15...



Bunkerkanonen am Albertkanal - 3,7 cm Pak w walce z bunkrami nad Kanałem Alberta



Kalendarz imprez grupy



[Rozmiar: 20611 bajtów]


Autorzy Autorzy Autorzy Bibliografia Marsze Galeria
[Rozmiar: 2610 bajtów]
Rekrutacja



   Strona Główna > Pioniere > Działania


Pontonami i z drabinami szturmowymi przez Desnę

(Kriegsberichter Dr. Erwin Speck.)

We wczesnych godzinach porannych 2 października niemieckie i sprzymierzone dywizje ruszyły do wielkiej, rozstrzygającej bitwy na środkowym odcinku frontu wschodniego.

Żadna gwiazda nie migocze na niebie, jest zupełnie ciemno. Nad pagórkowatym terenem ściele się przejmująca grozą cisza. Ledwie ostatni promień bladego, bezbarwnego jesiennego dnia zgasł za horyzontem, ożywiło się w schronieniach, stogach słomy i drewnianych chatach. Nasi żołnierze poprzedniej nocy dotarli do opuszczonej wioski i wykorzystali dzień na odpoczynek po wielkich mozołach trwającego tydzień marszu, i przygotowanie się do nadchodzących bezsennych nocy. Teraz znów nadszedł wieczór. Gdzie będą jutro o tym czasie?

Droga naprzód
Jeżeli trzeba będzie, gotowi na najwyższą ofiarę - zmierzają na najbardziej wysunięte pozycje. Stąpają po omacku przez błotnisty teren, przez wątłe mostki, obok gotowych do strzału baterii i długich kolumn ciężkiej broni. Prawie nikt nie rozmawia, tylko ktoś pogwizduje sobie piosenkę, ale i on milknie, gdy zbliżają się do wrogich pozycji. Lekkie i ciężkie pontony w ciemnościach przenoszone są aż nad rzekę. Saperzy szturmowi kopią sobie obok dołki i w krótkich odstępach spoglądają na zegarek. Jeszcze pół godziny do rozpoczęcia ataku. Światło nie pozwala jeszcze rozpoznać pozycji bunkrów wroga. Ale też ciemne miejsca w porannej mgle leżą w kierunku, w którym rozpoznanie stwierdziło dobrze rozbudowane bunkry drewniano-ziemne. Pluton ckm przygotowuje się. Saperzy łapią linki uchwytów pontonów...

Pierwsza fala przeprawia się
Godzina 5. Ogniowe uderzenie z tysięcy dział obwieszcza na długim na setki kilometrów froncie początek bitwy. Grad ognia przechodzi przez przeciwległy brzeg, wybija wyłomy w ryglach bunkrów, detonuje pola minowe, blokuje szosy i drogi dojazdowe. Saperzy i żołnierze piechoty ostrożnie przesuwają się do rzeki. Obsługi ckmów i lkmów wyłapują rozbłyskujące na drugim brzegu eksplozje przelatujących nad szturmującymi pocisków własnej artylerii i ostrzeliwują wszystkie podejrzane punkty w nadbrzeżnych krzakach. Pontony zostają rzucone na wodę. Pierwsza fala przeprawia się z drabinami szturmowymi. Żołnierze piechoty trwają podczas przeprawy w pochylonej pozycji. Tylko ramiona, które machają wiosłami i trzymają drabiny wystają poza obrzeża pontonów.

Postępuje druga
Wróg podwyższył swój brzeg, tak, że wyrasta on niczym stroma ściana. Ale błyskawicznie pierwsze grupy przekroczyły rzekę i przymocowały swoje drabiny do urwiska. Jeszcze nikt nie wie, co kryje się za podwyższeniem.
Druga fala zostaje przeprawiona w ciężkich pontonach. To oddziały uderzeniowe Pionierów. Wróg otrząsnął się z pierwszego szoku, uzmysławia sobie zagrożenie i ustawia na pozycjach moździerze. Także jego artyleria budzi się i nieprzyjemnie daje się we znaki. Jednak pierwsze fale zaczepiły się na przeciwległym brzegu i rychło wykurzają bunkry. Zaspani i z przerażonymi twarzami, zataczając się wychodzą z nich naprzeciw nam ocaleli lokatorzy.

Zrobione!
Ale nie wszędzie idzie tak gładko. Wróg miał dla siebie wszystkie zalety terenu i dość czasu na rozbudowanie swoich pozycji. Nigdzie nie trwało to jednak dłużej niż godzinę, potem w niebo wzbijają się rakiety sygnałowe na znak, że piechota postępuje naprzód i jako sygnał dla artylerii że ma przenieść ogień dalej.
Jeden z batalionów jest kilka kilometrów naprzód w nadbrzeżnym lesie. Szrapnele pękają ponad długimi kolumnami, które czekają na ukończenie mostu. Pozycja wrogiego moździerza nie może być zlokalizowana. Jego trafienia wskazują na dobrą obserwację każdego z naszych ruchów. Artyleria wystrzeliwuje zasłonę dymną, odbiera tym samym wgląd natrętnemu wrogowi i krzyżuje jego zapędy.

Pierwszy most
Przy rzece Pionierzy zabierają się do budowy mostu. W szybkim tempie ciężkie ciągniki pełne urządzeń i części mostu przejeżdżają widoczny dla wroga odcinek terenu i ukrywają się wśród nadbrzeżnych pastwisk. Jednostka rozminowywania (Minensuchtrupp) wykopuje niemal setkę min z wąskiego brodu. Godzinę później działa i czołgi toczą się przez gotowy most. Wyłom jest wybity, atak postępuje i zatrzyma się nie wcześniej, nim wróg zostanie rzucony na kolana.

tłumaczenie: Hainrich



Wśród bolszewików zapanowało zamieszanie. Miotacz ognia niósł do okopów śmierć...


3. Dywizja Pancerna została utworzona 15 października 1935 r. w Wünsdorf niedaleko Berlina. Nazywana była "Dywizją Niedźwiedzia"...



Stalingrad - reportaż radiowy o walkach miejskich z września 1942 r. w .mp3!



FmW 41 - powstanie, budowa, zastosowanie



Rakietnica Leuchtpistole LP-38


Śpiewnik saperski - ściągnij .mp3