Dowódcy synchronizują zegarki. Na most wbiec mamy bez względu na wszystko o godzinie 13:15...



Bunkerkanonen am Albertkanal - 3,7 cm Pak w walce z bunkrami nad Kanałem Alberta



Kalendarz imprez grupy



[Rozmiar: 20611 bajtów]


Autorzy Autorzy Autorzy Bibliografia Marsze Galeria
[Rozmiar: 2610 bajtów]
Rekrutacja


Dużyna piechoty - opis charakterów


Jesień 1941 roku. Unteroffizier Peter Sturm (autor poniższego opisu — 73 dywizja z XLII Korpusu Armijnego) wspomina charaktery niektórych osób ze swojej drużyny, wchodzących w jej skład podczas walk o zdobycie przesmyku wiodącego na Krym.

Rozmawiałem z każdym żołnierzem z mojej drużyny i starałem się odwrócić ich uwagę na ile tylko mogłem. Udawałem zupełnie spokojnego i rozluźnionego. W rzeczywistości jednak miałem nastrój zgoła przeciwny. Nie mogłem jednak dać tego po sobie poznać, ale musiałem dalej grać swoją rolę przed innymi i starać się ich uspokoić. Dla mnie było zupełnie jasne, że Rosjanie będą bronić przejścia na Krym aż do ostatniego. Bo gdybyśmy pokonali przesmyk, wróg nie mógłby już nas zatrzymać. (...)

Mój pierwszy strzelec (strzelec karabinu maszynowego — przyp. tłum.), Gefreiter Kröninger, musiał kląć. Jeżeli już dość się naklął, było mu znowu lżej. Wiedziałem, że nie mogę tego ukrócić i często go ku temu pobudzałem. To, co mówił Kröninger graniczyło już z "Wehrkraftzersetzung" - podkopywaniem obronności. Na przykład: "Teraz wszyscy mogą mnie... Obrócę karabin i będę strzelał do tyłu. Jajogłowi siedzą sobie w domu, żrą i chleją, a głupi Landser może nadstawiać łba. Niech złote bażanty (Goldfassanen — pogardliwe określenie kierownictwa NSDAP, ze względu na złotobrunatne mundury — przyp. tłum) prowadzą sobie wojnę, jeżeli już chcą. Mnie Iwan nic nie zrobił. Obojętne mi, czy rządzi Stalin czy Hitler. Pracować muszę wszędzie i każdy będzie mnie traktował jak gówno. Cała ta wojna to szwindel, zbrodnia. Jeżeli tam w domu komuś przysolę, to mnie ukarzą. Jeżeli tutaj zabiję wielu, to jestem bohaterem i mnie odznaczą. - Cały świat to dom wariatów".

Ale, gdy Rosjanie atakowali, Kröninger był pierwszy przy karabinie maszynowym. Był jednym z najdzielniejszych żołnierzy, jakich znałem.

Gefreiter Schmidt z kolei był jego dokładnym przeciwieństwem. Cichy, dużo się modlił. Bardzo religijny. Jeżeli chodziło o niego, ciągle musiałem pamiętać, by przed atakiem nie miał czasu na myślenie o swojej żonie i dzieciach. Często słyszałem od niego: "Czy jeszcze kiedyś wrócę, byłoby mi obojętne. Ale co będzie z moimi dziećmi, żoną, jeżeli polegnę? Dla nich muszę żyć — Pan jest kawalerem, Herr Unteroffizier, i nie wie pan, co to znaczy mieć żonę i dzieci. Mogę ufać tylko Panu Bogu, on już zrobi tak żeby było dobrze. — Jeżeli nie miałbym tego oparcia, to bym zwariował. Moja żona — wdowa, dzieci — półsieroty i może jeszcze w domu dziecka? Nie, nie do pomyślenia."

Odpowiednim człowiekiem, aby nie pozwolić mu zejść na takie myśli był Schütze Dittmann (drugi strzelec karabinu maszynowego — przyp. tłum.). Ten był typem lekkoducha. Od pół roku był w mojej drużynie i we łbie miał tylko głupoty. Zawsze miał dobry humor. Podczas gdy inni, półżywi ze zmęczenia padali do przydrożnego rowu, on szedł "organizować". Przed każdym atakiem widziałem go obok Schmidta. Opowiadał mu największe banialuki, najczęściej o swoich "podbojach", i według swoich opowieści był gorszy niż Casanova. W gruncie rzeczy Dittmann był pierwszorzędnym gościem. Mimo że nigdy mu czegokolwiek nie mówiłem zorientował się, że może pomóc Schmidtowi, jeżeli sprawi, że ten nie odda się swoim myślom.

Schütze Naser był zakochany i cały czas szwargotał o swojej Angelice. Znałem jej listy i jej nastawienie. Jako przywódczyni w BdM (Bund deutscher Mädel — narodowosocjalistyczny Związek Dziewcząt Niemieckich) chciała mieć "bohatera". Gdy rozmawiałem z Naserem o Żelaznym Krzyżu, rozświetlały mu się oczy, bo jeżeli by go już miał, mógłby udowodnić jej swoją dzielność. W zasadzie jednak nie ufał swojej narzeczonej bo "wyglądała olśniewająco i miała wiele okazji i adoratorów", by wyrazić to słowami Nasera. Te wątpliwości trzeba było ciągle rozwiewać, żeby Kamerad zachował jasność umysłu.

Gefreiter Ehmer był lepiony z innej gliny. Wszystko postrzegał jako sport i jeszcze nigdy nie miał żadnych zahamowań.

Gefreiter Kalisch był Volksdeutschem i jeszcze pół roku temu nosił jugosłowiański mundur. Był z nami jako tłumacz, a teraz nie można było sobie wyobrazić mojej drużyny bez niego. (...) mówił trochę po rosyjsku.

źródło: Der Landser nr 901, Frontkaempfer im Vordersten Graben. Der Krieg der Infanterie. — Bericht eines Kampfteilnehmers — Peter Sturm, 1975 r., tłum. Hainrich



Wśród bolszewików zapanowało zamieszanie. Miotacz ognia niósł do okopów śmierć...


3. Dywizja Pancerna została utworzona 15 października 1935 r. w Wünsdorf niedaleko Berlina. Nazywana była "Dywizją Niedźwiedzia"...



Stalingrad - reportaż radiowy o walkach miejskich z września 1942 r. w .mp3!



FmW 41 - powstanie, budowa, zastosowanie



Rakietnica Leuchtpistole LP-38


Śpiewnik saperski - ściągnij .mp3